Prawda jest taka, że banki żyją z klientów, a klienci zmuszeni SA do korzystania z produktów i usług bankowych. Problem tylko w tym, że na dzień dzisiejszy to one dyktują warunki, klientów klienci albo je akceptują klientów korzystają klientów oferty banków albo nie klientów nie decydują się na propozycje bankowe. Wielu klientów wybierając ofertę kredytu, czy karty kredytowej stawia na oprocentowanie, a nie na rzeczywiste koszty. Jest to oczywiście błąd, bowiem gdy oprocentowanie jest niższe wyższa jest prowizja i opłaty bankowe, a przecież najkorzystniej ofertą jest tani kredyt i tania karta kredytowa. Marketing bankowy niestety nadal działa na klientów banków i najczęściej dają się na niego nabierać. "Potrzebujesz gotówki? Teraz bez zaświadczeń o zarobkach. Sprawdź!" – tak ostatnio reklamował swoje kredyty gotówkowe Getin Bank. Na koniec mały dopisek, że w 5 minut można sprawdzić jaką pożyczkę się dostało. Poza tym są to ponoć kredyty gotówkowe bez zaświadczeń o dochodach, ale trzeba napisać oświadczenie. Potrzebny jest tylko dowód osobisty, ale niezbędni są także poręczyciele. No i są to kredyty gotówkowe do 20 tysięcy złotych. Szczegóły zaś na ten temat można uzyskać u doradcy kredytowego banku. Marketing, marketing i jeszcze raz marketing. Tak najczęściej wygląda sytuacja również w innych bankach. Dotyczy to także kart kredytowych, lokat, kont bankowych itd. Tymczasem o kredyty gotówkowe nadal w bankach jest bardzo trudno, a tania karta kredytowa nie zawsze jest dostępna. Banki manipulują przy oprocentowaniu, nie mówiąc już o niekorzystnych zapisach w umowach kart kredytowych. Wykrył to nie tak dawno UOKiK, które skontrolował ostatnio 12 instytucji finansowych wydających karty kredytowe i we wszystkich odnotowane zostały nieprawidłowości – oczywiście na niekorzyść klienta. Tymczasem jeżeli jest to reklamowana tania karta kredytowa, to decydując się na nią należy dokładnie sprawdzać warunki jej przyznawania. A więc nie tylko oprocentowanie ale także warunki. Wracając do kontroli to prawie wszystkie banki stosowały podwójne kary nakładane na klientów, którzy nie rozliczyli się z bankiem w wyznaczonym terminie. To po pierwsze. Po drugie umowy zawierają niekorzystne zapisy, jeżeli chodzi o ponoszenie przez banki winy za na przykład awarie systemów. Po trzecie za rozpatrzenie reklamacji banki każą sobie płacić. UOKiK ma też zastrzeżenia do terminów rozpatrzenia przez bank reklamacji. Na przykład jeden z banków zastrzegł sobie na ten cel okres 90 dni z możliwością przedłużenia do 140 dni. Jest to niezgodne z przepisami. Ale to nie wszystko, bowiem kiedy klient decyduje się na wypowiedzenie umowy karty kredytowej musi za to zapłacić. Tymczasem za wypowiedzenie umowy karty kredytowej bankom nie wolno pobierać żadnych opłat. Sumując, jeżeli decydujemy się na plastikowe pieniądze stosujmy zasadę karta kredytowa warunki, sprawdzajmy dokładnie co bank ma do zaoferowania w swojej ofercie.