Na rynku kredytów hipotecznych zaczyna robić się coraz ciaśniej, a to ze względu na planowane ograniczenia kredytowe, które komisja nadzoru finansowego już zaczyna wprowadzać. Systematyczne wprowadzanie rekomendacji T, planowana nowelizacja rekomendacji S z pewnością znacznie zaostrzą warunki kredytowe i o tanie kredyty hipoteczne będzie już o wiele trudniej niż obecnie. Z drugiej jednak strony czy ktoś w ogóle kiedyś widział tanie kredyty hipoteczne? Tak czy inaczej wprowadzenie w życie rekomenadacji T i S z pewnością znacznie zaostrzy jakiekolwiek kredytowanie.
- Już wprowadzenie w życie pierwszych zapisów rekomendacji T znacznie utrudniło zdobycie kredytu hipotecznego, a rzeczywiście trwają też prace nad nowelizacją rekomendacji S i w przyszłości J.  Pamiętajmy też o jednym, wszelkiego rodzaju promocje dzięki którym klienci mogą liczyć na tańsze kredyty to tylko czysty marketing. Banki bardzo lubią szafować w swych ofertach reklamowych określeniami typu: promocje, rabaty, upusty itp. I ja dałem się na to nabrać. Już na wstępie zaznaczam, że nie dysponuję dużą kasą, dlatego między innymi interesowały mnie tanie kredyty hipoteczne, szukałem więc jak najkorzystniejszego dla siebie kredytu. Z drugiej jednak strony wiem, że nie ma tanich kredytów, a można jedynie liczyć na mniej lub bardziej korzystne oferty. Wybrałem więc promocyjną propozycję Allianz Banku, która zwała się „Słoneczna Hipoteka”. Skusiła mnie dość niska marża wynosząca 1,5 pkt. proc. dla kredytów z LTV od 80 proc i 1,3% dla kredytów pozostałych. Oferta była więc interesująca, ale po dokładnej analizie okazało się, że bank stawia też warunki. Mianowicie musiałbym założyć w tym banku ROR, na który miesięcznie wpływałoby nie mniej niż 2 tysiące złotych. Drugim warunkiem było wykonanie przynajmniej trzech transakcji miesięcznie, a trzecim wykupienie polisy ubezpieczeniowej, która rocznie kosztowałaby mnie około 1% wartości kredytu. Jednakże nawet i spełnienie tych trzech warunków nie dawało pewności czy kredyt w tym banku otrzymam. W kolejnych bankach, które reklamowały tanie kredyty hipoteczne było podobnie. Zawsze były przez banki stawiane dodatkowe warunki. Tam gdzie klient mógł i nadal może znaleźć w miarę niskie marże musi się liczyć z założeniem konta w tym banku, na które co miesiąc ma wpływać określona suma pieniędzy i dokonywać iluś tam transakcji bezgotówkowych miesięcznie. Ale to nie wszystko jest również wiele innych ograniczeń – denerwuje się jeden z klientów.
I ma rację, banki nie dają nic za darmo – również – a może przede wszystkim – kredyty hipoteczne. Na przykład BZ WBK prowadzi swój własny system przyznawania punktów klientom przy naliczaniu ich zdolności kredytowych. Natomiast w Lucas Banku trzeba otworzyć nie tylko ROR, ale dokonywać na nie miesięcznie wpłaty w wysokości 10 tysięcy złotych, wykupić złotą kartę kredytową, pakiet ubezpieczeń i konto oszczędnościowe. Są toż inne propozycje typu mniejsza marża większa prowizja i odwrotnie – wybór należy do klienta. Sumując – reklamowane tanie kredyty hipoteczne są tylko chwytem marketingowym. Niewiele osób stać jest na takie kredyty, a będzie jeszcze mniej. Póki co banki preferują klientów z grubszym portfelem, a w miarę tanie kredyty hipoteczne odchodzą powoli w przeszłość.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.